Potężny i niezawodny AK-47 to jeden z najbardziej rozpoznawalnych karabinów szturmowych na świecie. Jest najbardziej zabójczy, gdy strzela się krótkimi, kontrolowanymi seriami. Kreski na tym wykonanym na zamówienie wzorze przypominają wyżłobienia obecne na mapie topograficznej.
Niechaj wolna przestrzeń między brzegami wypełni się krwią.
Celny i łatwy w obsłudze niemiecki pistolet P2000 to dogodna broń w pierwszej rundzie, która działa najlepiej na nieopancerzonych przeciwnikach. Broń została pomalowana warstwą chromowego podkładu, a następnie nałożono na nią aerografem dwie farby tworzące płynne przejście tonalne.
To nie jest zwykła broń, to niewyczerpany temat do rozmów. – Imogen, początkująca handlarka bronią
Denzel wkracza do Counter-Strike wraz z charakterystycznymi dla niego trapowymi, jazzowymi oraz drum n' bassowymi bitami. Ten zestaw zawiera hity Denzela takie jak „Walkin”, „ULTIMATE” i wiele więcej, a więc śmiało wyciągnij okute niklem chromowane Beretty i zwiększ intensywność rozgrywki wraz z zestawem utworów ULTIMATE.
XM1014 to potężna strzelba półautomatyczna, która swoją cenę rekompensuje możliwością szybkiego wypełnienia dowolnego pomieszczenia ołowiem. Ten złożony do grobu na tysiąclecia i niedawno odkopany XM-1014 został ozdobiony na zamówienie niebieskimi bandażami i egipskimi akcentami.
Skompromitowany mistrz boksu wagi ciężkiej, Arno Przerośnięty, został odkryty przez traperów z partyzantki w czasie, kiedy żył w jaskini. Z biegiem lat Arno stał się ekspertem od przetrwania i łowcą grubej zwierzyny – potrafił przetrwać sam w dziczy przez nieograniczony czas, za całe wyposażenie mając zestaw do rozpałki i dobrze naostrzony nóż myśliwski. Plotki o Arno w końcu rozniosły się po pobliskich miasteczkach, co sprawiło, że zwrócił na siebie uwagę członków partyzantki. Partyzanci pragnący wcielić w swoje szeregi Arno oraz jego umiejętności łowieckie i bojowe wielokrotnie natrafiali na jego opór – bez powodzenia starali się go nakłonić do opuszczenia kryjówki. To znaczy, do czasu, aż zagrozili, że przestaną go odwiedzać co miesiąc z gorącą, świeżą mleczną tartą.
To nie samotność cię zabija, ale nieobecność mlecznych tart.